fotoblog
  • Wpisów: 968
  • Średnio co: 19 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 10:06
  • Licznik odwiedzin: 19 483 / 769 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
diamondbutterfly
 
Urlopowy poranek: Kawa, śniadanko, prysznic... relax....
nigdzie nie zamierzam się ruszać.. przynajmniej do południa... potem może jakaś kawka hee w pracy z koleżanką :D :D
No to co... czas na jakąś muzyczkę :)

Miłego poranka kochani :*
 

diamondbutterfly
 
Miałam o niczym nie wspominać bo to w zasadzie jeszcze nie czas... no ale... :p
Codziennie rano w mojej skrzynce mailowej pojawiają się wiadomości pod tytułem horoskop codzienny :D Czasem go czytam czasem hurtowo raz w tygodniu.. czasem robię to rano a czasem tak jak dziś... wieczorem... treść owego horoskopu brzmi:

"Będziesz dostrzegał swoje niepowodzenia. Postaraj się ograniczyć szody wynikające z problemów i wykorzystaj pomoc kolegów. Będziesz mieć okazję, aby ukazać twoje zalety uwodzicielskie i zdobyć niedawno poznaną sympatię osoby otoczonej tajemniczością, która bardzo cię fascynuje."

No więc: Niepowodzenie dostrzegłam dziś jedno wielkie... w pracy.. zarówno ze strony jednego wychowanka jak i ze strony Ł. Pomoc kolegów, a w zasadzie pomoc koleżanek została udzielona... poinstruowano mnie co w zaistniałej sytuacji mogę zrobić. Zalety uwodzicielskie ukazałam... wysyłając kilka dość ciekawych fotek bardzo ciekawej osobie :D i sympatię osoby otoczonej tajemniczością również zdobyłam! I to taką sympatię w którą sama nie jestem w stanie uwierzyć tak do końca... a to, że mnie fascynuje... to już inna bajka.. :D

Tak mi się jeszcze nie zdarzyło! Jakiś znak?? czy cóś??
  • awatar Silent Heart: Zaw­sze za­wieraj w so­bie więcej "siebie", mniej "innych". :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

diamondbutterfly
 
Jeszcze tylko jutro. i dwa tygodnie cudownego urlopu...
Dobrze mi to zrobi... odpocznę od dzieciaków :D ale też nie będę widziała Ł. i to też dobrze mi zrobi... zważywszy na to, że sprawa jest jasna... przynajmniej w czytelny sposób ją dzisiaj przedstawił, brak jego codziennej obecności pozwoli mi złapać dystans do całej sytuacji...
Do pracy wracam prawdopodobnie 5 czerwca więc czasu dla siebie będzie mnóstwo.. kto wie może coś się w tym czasie wydarzy :D
  • awatar be my person.: oj zazdroszczę , ja to musze czekac do 29 czerwca >.<
  • awatar Czarna i Dzika: Dystan do Ł. jest Co baaardzo potrzebny. Urlop wykorzystaj, naładuj akumulatory. I baw się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

diamondbutterfly
 
Dochodzę do wniosku, że jestem już zmęczona... dzisiaj jak dzisiaj... ale ogólnie... na szczęście w przyszłym tygodniu zaczynam urlop... będzie okazja żeby wypocząć..
póki co... film... i relax :D
  • awatar KING!: Miłego wieczoru. :)
  • awatar Valkiria !: Co Ty tak wyjebałaś z tym urlopem, ja muszę jeszcze 3 tygodnie przetrwać, a idź Ty niedobra :P
  • awatar Czarna i Dzika: Zaaplikuj sobie kąpiel słoneczną, maseczkę, coś dla siebie i urody, napakuj się lodami, piwem i czekoladą, aż do zemdlenia....i zobaczysz, że poczujesz relax. Czego życzę Ci baaardzo, bo wiem co w tej chwili czujesz, bowiem to przerabiałam. Buźkam
Pokaż wszystkie (3) ›
 

diamondbutterfly
 
Murzynkowe szaleństwo!
Udał się.. jest śliczny... smakuje doskonale.. nie ma zakalca!!! także obalam wszystkie mity jako że podczas miesiączki nie można piec ciast!! O!
Jak na 10 letnia przerwę w pieczeniu jestem z siebie dumna :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

diamondbutterfly
 
Postanowiłam dziś upiec ciasto... :D :P Noo sama się sobie dziwię!! Zważywszy na fakt, że ostatni raz piekłam jak jeszcze nie znałam M. Więc to będzie jakieś 10 lat temu!!! :D :D :D
Ale co tam no w końcu kiedyś trzeba się nauczyć :)  Póki co będzie murzynek (mam nadzieję, że będzie :D) a jak się nie daj Boże uda to za jakiś czas może znowu coś fajnego :D
Także ja zabieram się do roboty... Wam życzę miłego popołudnia, a w wolnych chwilach zapraszam do obejrzenia fotobloga :)
pearlbutterfly.flog.pl/
:*
  • awatar ANINA: Murzynek jedno z ciast , które lubię i jak ...?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

diamondbutterfly
 
Weekend.. odpocznę wreszcie.. chociaż odpocznę to chyba nieodpowiednie słowo zważywszy na fakt, że psychicznie odpoczywam tylko w pracy. Temat seksu zaczyna mnie powoli obrzydzać... ciągle ta sama gadka a po usłyszeniu odpowiedzi przeczącej obraza i wieeelka dyskusja na temat jaką to ja jestem świnią itd.. Czuję, że jak poznam kogoś nowego to zanim do czegoś dojdzie minie dłuuugi czas ... O ile w ogóle będę chciała się z kimkolwiek związać... z jednej strony bliskość drugiej osoby przydałaby się zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, z drugiej jednak strony trauma po takim związku i zadra zostanie na długo... i tu koło się zamyka... :(
Mechaniczny plan na dziś: Obiad (placki) po obiadku spróbuję się zrelaksować może wyjść na spacer jak pogoda pozwoli... nic już nie czuję... wielkie.. ogromne nic... :( i to mnie martwi...
  • awatar ANINA: Och Goldie ! nie rozmawiaj z nim w tym temacie ,albo w aptece kup bromu ( na osłabienie potencji i daj do herbaty ) Sam swoje potrzeby może załatwić i niech się od Ciebie odpindoli . :* i cudnego dnia !
  • awatar Czarna i Dzika: Jeśli poznasz kogoś i bedzie chemia, miłość i fajerwerki, nie będziesz pamiętać o traumie, a poczujesz tylko motyle w brzuchu i wtedy sobie powiesz, och jak zajebiście się czuję... I nie będziesz na samopoczucie szukała żadnych innych określeń. Buziole :)
  • awatar KING!: Zobaczysz, że jak zaczniesz życie bez niego, będzie tylko lepiej. :* trzymaj się. :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

diamondbutterfly
 
Od rana się zaczęło... najpierw Mati nie usiadł na tym fotelu co trzeba do śniadania (jego zdaniem) jakby to kurwa miało jakieś znaczenie... ale afera z tego wyszła na trzy fajerki.. w końcu młody się rozpłakał a ja stanęłam w jego obronie i posadziłam tam gdzie chciał! No to się nasłuchałam, że wejdzie mi na głowę, że nie dam sobie z nim rady, że będę tańczyć tak jak mi zagra i milion innych argumentów wyciągniętych z nikąd! A po wszystkim to poszło już dalej... kazałam mu zapamiętać dokładnie to co powiedział bo właśnie tym powoduje, że ja zachowuję się tak a nie inaczej. Te jego kpiny.. to wyśmiewanie się.. ta totalna olewka... tak kuła w serce, że do tej chwili chce mi się płakać.. zapytałam ile tak jeszcze może? Czy bawi go wykańczanie psychiczne innych? Uśmiechał się! Powiedziałam, że mam tego dosyć i że od tej pory nawet niech nie śmie prosić mnie żebym poszła z nim do łóżka... "nawet tego nie chcę" - powiedział. A to dopiero ciekawe jeszcze tak niedawno próbował mnie do tego zmusić... bydlak!!! Stwierdził: "Idź tam gdzie chodzisz" - "wzajemnie" - odpowiedziałam - "tam jest mi lepiej" - usłyszałam. Do oczu napłynęły łzy... po krótkiej chwili powiedział, że przecież doskonale wiem, że on nikogo nie ma... zaciskałam zęby...
A teraz.. jak gdyby nigdy nic pyta czy wrzuciłam Mateuszka spodnie do prania... Boli... to wszystko tak bardzo boli... ;(
  • awatar CarmeLowa23: przykro sie to czyta, ja niby nie mam a ztatakiej sytuacji ale tez potrafimy niezle sobie nawrzucac :(
  • awatar Valkiria !: A ja już nawet nie wiem co pisać...
  • awatar Silent Heart: Uściski mocne od nas :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

diamondbutterfly
 
Przyszła szlachcianka... zawsze przychodzi na początku miesiąca... pożyczyć pieniądze... tym rzem 50 zł - rzecz jasna odmówiłam... bo niby skąd? Co za baba nie mam już do niej sił. Powiedziałam po prostu, że szanowny Pan nic jeszcze nie robi a sprawa jest dopiero w czerwcu i nie wiem jakie dalej będą decyzje... spojrzała na mnie tak dziwnie... powiedziałam tylko, że nie wiem co dalej będzie... kończy mi się umowa i za chwil kilka nie mamy za co żyć... spojrzała tylko na mnie... po czym po kilkunastu minutach wyszła...
Jaśnie panu też powiedziałam, że ma ogarnąć to swoje spalanie papierosów bo  naprawdę jest krucho..
Podsumowując.. długi prawie wszystkie oddane internet zapłacony zakupy z grubsza zrobione i zostało 500 zł!! Także stówka na tydzień i powinniśmy dać radę... kurwaa!! ;(
  • awatar Valkiria !: Ech...:*
  • awatar Dallila: a co ma jego palenie do TWOICH wydatków? Ty pracujesz na siebie i Matisia, a dupek niech sobie SAM radzi!
  • awatar Czarna i Dzika: Uważam jak Dallila...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

diamondbutterfly
 
Po pracy kawa z przyjaciółą - dzieciaki bawiły się doskonale... po kawie wypad na zakupy.. dzieciaki usnęły i powiem szczerze, że nawet byłam zła bo pomyślałam, że młody jak się obudzi to będzie szalał do pierwszej, ale wróciliśmy godzinkę temu a Matiś już słodziutko śpi :)
Padam z nóg... kolacja zjedzona.. no może do łazanek dorzucę jeszcze kilka tostów :D (najwyżej będę gruba) i leżę do góry brzuchem... należy mi się :)
  • awatar izi83: a co tam ja też tak sobie często uprzyjemniam mniam mniam :)
Pokaż wszystkie (1) ›